Oderwałam się od chłopaka pochwili. Westchnęłam głęboko i zamknęłam oczy.
- Muszę się ogarnąć. Zadzwonię za chwilkę do koleżanki, czy będę mogła i niej nocować, dam radę. - rzekłam przecierając łzy. Byłam zdruzgotana tym, co robi mi ojciec. On mnie niszczy samymi słowami, które tak okropnie bolą...
- Pewnie, że dasz radę, tylko musisz w to mocno uwierzyć i żyć dalej. - stwierdził uśmiechając się. Odwzajemniłam gest i wdychnęłam.
- Mogę sobie zostawić tę bluzkę? - zapytałam patrząc na niego słodkim wzrokiem.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz