Nie wiedziałam co powiedzieć. Pierwszy raz w życiu jestem w takiej sytuacji. Są to wynalazki z przyszłości, w której ja już pewnie nie będę. To niesamowite, że miałam możliwość zobaczenia panującej wkrótce rzeczywistości, dzięki chłopakowi poznanemu zupełnie przez przypadek. Rozglądałam się po statku z zainteresowaniem.
- Świetne... - szpnęłam do siebie. - Właściwie, to co takiego musicie zrobić? Kogoś pokonać, powstrzymać przed złymi działaniami, czy co? - zapytałam spoglądając na Matta. Czuję się, jak w jakimś filmie science fiction.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz