Wróciłem do hangaru, chłopcy grali na konsoli.
- No w końcu. - Toby westchnął i ruszył w moim kierunku. - Gdzie byłeś? - spytał.
- Tego wiedzieć nie musisz. - stwierdziłem rzucając mu reklamowke z potrzebnymi rzeczami. - idę dodzwonić do ojca. - dodałem idąc na górę.
***
Po kilku godzinach, kiedy pomoglem trochę przy naprawie statku poszedłem do siebie, usiadłem na łóżku i zadzwoniłem do Sky spytać, czy po sytuacji z jej ojcem kino nadal aktualne.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz