O nie, nawet nie pomyślałem że może o to spytać... a ja nawet nie znam nazw miast. A przecież nie powiem jej prawdy bo weźmie mnie za zupełnego debila...
- Mieszkałem w niedużej wsi, kilkaset kilometrów stąd. Duże zadupie, nawet nazwy nie miała. Ojciec lubi spokój. - wyjaśniłem.
- A twoja mama?
- Nigdy jej nie poznałem. - wzruszyłem lekko ramionami.
- Przykro mi... - skrzywiła się lekko.
- W porządku. - uniosłem kąciki ust. - A twoi rodzice? - spytałem biorąc łyk kawy.
Sky?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz