piątek, 30 grudnia 2016

Od Matta do Skylar

Na sali było ciemno, weszliśmy na samą górę i zajęliśmy wyznaczone dla nas miejsca. Dziewczyna podała mi popcorn, biorąc wcześniej kilka w dłoń.
- O czym jest ten film? - spytałem.
- O kosmosie, wojny, statki itp. - odpowiedziała.
Spojrzałem na nią z dużymi oczami, lecz mogłoby wydać jej się to dziwne, więc szybko odwróciłem wzrok. Ciekawe, czy zawsze są sami czy ktoś jeszcze jest na filmie. Ale przecież się jej nie spytam. Na sali zrobiło się jeszcze bardziej ciemno i nagle rozjaśnił ją ekran.
***
Film dość przypominał 'mój świat' co było dość dziwne...
- Podobał ci się? - spytała, Kiedy szliśmy w kierunku wyjścia.
- Jasne, a tobie? - uśmiechnąłem się.
- Całkiem fajny. - odwzajemniła gest.
Nagle jednak potknęła się i spadlaby gdybym jej nie złapał, jednak podczas tego też straciłem równowagę, ale złapałem się oparcia od krzesła i nie spadlismy, opadlem tylko na jedno kolano. Obejmowałem ją jednak dalej w talii, ona mnie za szyję.
- Przepraszam, niezdara ze mnie. - szepnela lekko zawstydzona
- Nie mów tak, każdemu może się zdażyć. - posłałem jej ciepły uśmiech.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz