Dziewczyna odwzajemniła uścisk cicho łkając. Spojrzałem w kierunku chłopaków, którzy naburmuszeni opierali się o auto. Wywróciłem lekko oczami i po chwili odsunąłem się od dziewczyny, niechętnie mnie puściła.
- Tak w ogóle, jestem Matt. - uśmiechnąłem się delikatnie, trzymając dłonie na jej ramionach.
- S-Skylar. - zająknęła się patrząc mi prosto w oczy.
- Nie martw się, policji nie będziemy zawiadamiać, auto się naprawi. - stwierdziłem. - Tylko nie płacz już, ok? - otarłem kciukiem jej łzy.
Dziewczyna wstrzymała na chwilę oddech chcąc się uspokoić i pokiwała głową. Dłonie nadal jej się trzęsły jak galarety. Dała chłopakom kluczyki do swojego auta, oni podpięli hak do obu aut i wyciągnęli nasze z rowu. Przód był rozwalony ale działał, spokojnie dojedziemy na miejsce.
- Mam nadzieję że jeszcze się spotkamy, w innych okolicznościach. - uśmiechnąłem się oddając jej kluczyki do jej auta.
SKy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz