Czytałam każdą nazwę filmu po kolei. W końcu zdecydowałam wybrać jakiś film science fiction, by pasowało i mi, i chłopakowi.
- No to, Star Trek - rzekłam uśmiechając się do Matta.
- Niech będzie. -powiedział niepewnie. Nie wzięłam tego pod uwagę. Zaprowadziłam go do kasy. Kupiliśmy bilety i popcorn, po czym ruszyliśmy do sali. Zajęliśmy miejsca na samej górze, gdzie było zupełnie pusto.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz