sobota, 31 grudnia 2016

Od Matta c.d Skylar

Wyszliśmy na zewnątrz.
- To co to... do zobaczenia. - uśmiechnąłem się delikatnie.
- Tak, jasne. - odwzajemniła gest.
Rozeszliśmy się do swoich samochodów. Odpaliłem silnik i powoli wyjechałem ze swojego miejsca. Widząc, że Sky ma problem z odpaleniem auta, zatrzymałem się koło niej i otworzyłem okno, zrobiła to samo.
- Może podwieźć? - zaproponowałem.
Dziewczyna zgodziła się i po chwili była już w moim aucie.
- Tylko musisz mnie pokierować, nie do końca jeszcze wiem co, gdzie jest. - oznajmiłem ruszając.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz